2010-01-31 15:42:55 | Informacja prasowa
Na Polski rynek wrócił iRiver T60 – odtwarzacz MP3, który już przeszedł do historii klasycznego kanonu najlepszych MP3-jek.
T60 to jeden z ostatnich, który zasilany jest bateryjnie z paluszka AAA. Pomimo odejścia tego rodzaju zasilania do lamusa i powszechnej technologizacji urządzeń elektrycznych jednak powrócił. Stało się tak za sprawą ludzi na całym świecie, którzy chcieli wznowienia sprzedaży tego sympatycznego playerka. Wbrew pozorom jeszcze wielu z nas docenia tego rodzaju zasilanie urządzeń i wciąż poszukuje tego typu odtwarzaczy na rynku, a iRiver T60 w tej kategorii nie ma sobie równych.

~Raven, 2010-02-01 19:36:13 | zgłoś do moderacji
( FE-8E-3E-33 / Mozilla/5.0 (X11; U; Linux i686; pl-PL; rv:1.9.2) Gecko/20100124 Ubuntu/9.10 (karmic) Firefox/3.6 )
Dokładnie mam tego playerka, akumulatorki trzymają bardzo długo a jak się skończy to w kieszeni zawsze mam zapasowy. Wadą T60 to błąd z określaniem naładowania baterii i brak zasilania z USB- jak wgrywa się muzykę to szybko bateryjki padają. Poza tym bardzo mocny odtwarzacz, uciągnie dobre słuchawki.
~Raven, 2010-02-01 19:36:13 | zgłoś do moderacji
( FE-8E-3E-33 / Mozilla/5.0 (X11; U; Linux i686; pl-PL; rv:1.9.2) Gecko/20100124 Ubuntu/9.10 (karmic) Firefox/3.6 )
Dokładnie mam tego playerka, akumulatorki trzymają bardzo długo a jak się skończy to w kieszeni zawsze mam zapasowy. Wadą T60 to błąd z określaniem naładowania baterii i brak zasilania z USB- jak wgrywa się muzykę to szybko bateryjki padają. Poza tym bardzo mocny odtwarzacz, uciągnie dobre słuchawki.
Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk.