Ren no i jeszcze seryjne zawiszenie

i robi się motorówka

Fakty autentyczne:
Znajomy mojego taty, kiedys miał autko, nie pamietam co to bylo, chyba jakas Honda, była tak puknięta ze trzba było przód odciągc i nowy przyspawac, tak się złozyło ze na tym mu zalezało bo miał byc inny silnki, mocnejszy i większy. No to zabrali się za robote, niby wszytko było cacy, nic nie było widac. Miało byc jak nowe... Pojeździł było ok. Stanął na swatłach ul. Grunwaldzka(Bydgoszcz), no to trzba było zoobaczyc jak przyśpiesza.... No to jedynka, gaaz, a czemu stoimy ? Przód sie oderwał

, spawy jednak nie wytrzyały, mimo iz był wzmocnione... To była odjazd

Taraz ma chyba tez Honde, juz nie spawaną