Mnie boli to że, nie mogę znaleźć A4 2.5 TDI . w ogóle nie widziałem silników TDI tylko 1.8 T i więcej

Poluje na A4 z 2001 roku lub młodsze , chciałem tą starszą wersję ale zrezygnowałem i wolę trochę dołożyć ...
Jak 2.5TDi to rzędówkę bo silniczek 2.5TDi V6 jest uważany za awaryjny (choć nie wiem czy jeszcze montowali w nowszych modelach).
Jeśli niekoniecznie z USA to przejrzyj te:
http://moto.gratka.pl/szukaj/Audi-A4-2.50-...-r-k-ts-tz.html
Podobno 2.5 TDI lubią się sypać - podobno nawet sama pompa wtryskowa pada - także moze lepiej znaleźć mocnjeszą wersję 1.9TDI ? ( jeśli jest w ogóle w tych rocznikach )
2.5 V6 owszem lubią się sypnąć, rzędowe 2.5 jest nie do zajeżdżenia oczywiście pod warunkiem dbania o silnik czyli dobre paliwo (żaden opał), dobre filtry od czasu do czasu mixol i można hulać do oporu. Trzeba też dbac o turbinę czyli nie dawać w palnik od razu i dać jej trochę ostygnąć po dojechaniu do celu. W sumie są to sprawy oczywiste ale chyba nie dla wszystkich

Najczęściej problemy wynikają z podejścia: ja nic nie robię, tylko leję i jeżdżę.
Ja ciągle jestem pod sporym wrażeniem braszki A6 2.5TDI 140KM. To wielkie bydle ma niezłe kopyto a na stacji przeżywamy miłą niespodziankę.
QUOTE
Jak 2.5TDi to rzędówkę bo silniczek 2.5TDi V6 jest uważany za awaryjny (choć nie wiem czy jeszcze montowali w nowszych modelach).
Te starsze modele właśnie miały coś nie tak a te nowsze już są bardziej dopracowane

Mam już 206 z Turbo i wiem jak dbać o takie silniki

robie 5 k miesięcznie więc muszę mieć w miarę oszczędny silnik
Ty widać mówisz o jeszcze nowszych silnikach. Te o których ja mówię tzn. montowane w C4 silniki 2.5TDI V6 miały wadę konstrukcyjną, zacierające się wałków rozrządu po 200.000km. Pójdź do jakiegokolwiek mechanika a usłyszysz to samo.
Gadżet... A4 2.5TDI to świetny wybór, oferuje sporą dynamikę przy niskim zużyciu paliwa. Jak bym mial więcej kasy to pomyślał bym o czymś takim ale niestety obecnie poszukuję 80 B4 1.9TDI (koniecznie kombi, klima).
AUDI 80 fajny samochód silniki, trwałość, prowadzenie to jego atuty ale ilość miejsca we wnętrzu to tragedia, nawet w polonezie jest więcej strasznie ciasno i w dodatku bagażnik w AVANTCIE to tlyko 390 litrów jeśli sie nie myle. To tyle ile mają dzisiejsze hatchback'i. Rozejżał bym sie chociaż za setką z końca produkcji.
Bzdury gadasz. Miejsca mało? Jakoś nie zauważyłem a cyferki katalogowe nie robią na mnie większego wrażenia. Mam 80 B4 2.3 i takie auto chce tyle że z dieslem. Kombi nie chcę dlatego że mam wozić worki z cementem tylko dlatego że mi się podoba. Sauna, czyli stara setka mi się nie widzi, zresztą to już archaizm, C4 jest za duża i za droga jak dla mnie.
KADZIAJ, chyba nigdy w B4 nie siedziałeś, mam B4 '93 1.9TDI w sedanie i pomimo tego, że jestem wysoki (195cm) to mam duuuużo miejsca. Nawet osoby siedzące z tyłu nie narzekają na ilość wolnego miejsca (chociaż fotel mam daleko odsunięty), wiadomo, że komfort jazdy w 5 osob nie powala, ale nie jest źle.
A te porównanie do poloneza to nie trafione
to nie wiem jak to jest ale mi zaczyna brakować miejsca w W124, kiedy jade w kilka osób. Rok temu kiedy łaziłem po giełdach za samochodem miałem na oku też B4 1.9 TDI ale właśnie ciasnota mnie zraziła i go nie kupiłem.
PS spójżcie sobie jak dziwnie w B4 schodzą słupki boczne ku dachowi strasznie sie zweżaja.
Osoboście do samochodu nic nie mam, ale nie podoba mi sie ciasnota w nim.
To one (osoby)wchodzą na Ciebie O.o ja jak jadę w 5-ke to mam miejsca pod dostatkiem, jak już wcześniej wspomniałem ci co siedzą z tyłu nie pławią się w wygodzie, ale nie jest źle. Tak się składa, że mam porównanie z MB E300 którym też czasami jeżdżę i śmiem twierdzić, że ilość miejsca jest podobna. (nie taka sama, ale nie ma jakiejś kolosalnej różnicy)
poprostu kiedy jade w 5 osób musze fotel przysuawc do kółka i wtedy robi sie ciasno, nie wiem moze mam taki kompleks dużej przestrzeni odkąd pamietam zawsze moi starsi mieli duże samochody, tak sie już przyzwyczaiłem. A do W124, B4 nawet nie porównuj wystraczy popatrzec na rozmiary przedniego siedzenia. To poprostru nie te klasy.
To po co przesuwasz fotel ? Ja w 206 jak jadę w 5 to nie ruszam siedzenia , niech się cisną ja muszę mieć wygodnie
No najważniejsze żeby kierowca miał w miarę swobodę ruchów do pedałów. A nie że zamiast na hamulec uderzy kolanem w deskę.
QUOTE(Gadżet @ 30.01.2008 23:25)

To po co przesuwasz fotel ? Ja w 206 jak jadę w 5 to nie ruszam siedzenia , niech się cisną ja muszę mieć wygodnie

cięzko by było tam nawet wejść jak siedzenie jest grubo za bocznym słupkiem, więc sie musze troche wsunać żeby sie pomieścili. Przy takim ustawieniu fotelu mam komfort bo mam automata i nie musze sięgać do lewarka. W manualach nie polecam.
Aha dodam że mam wersję 3 drzwiową
Kadziaj - ze złego założenia wychodzisz
.gif)
Wg mnie to zawsze kierowca powinien dyktować warunku w samochodzie - jak komuś nie pasuje, że jest za mało miejsca z tyłu bo kierowca się "rozwalił" to zawsze ma autobusy
Pewnie mówi o mission impossible - przewóz teściów. Wtedy raczej im autobusu nie można zaproponować
teściów to w bagażniku najlepiej wozić
Taaa.... do tego w plastikowym worku
Wracajac do tematu...
http://auto.gazeta.pl/auto/1,48316,4505923.htmlNowy krol predkosci
.gif)
)
ziemniak
07.02.2008 19:55
Witam, a mam takie pytanie. Dajmy na to wjechałem na duże pobocze w którym były dziury. I przez to uszkodziłem łożyska, amortyzator i kto wie co jeszcze, jutro sie okaze. I chciałbym odzyskać pieniądze, od zarządu drug. Jak to wygląda, rozumiecie o co chodzi. W tym problem ze, auto już sie naprawia.
Ps.Rozumiecie o co chodzi. Napiszcie jak to wygląda, i czy warto w ogóle.
Jak już "sie" naprawia to już po frytkach - jeśli rozwalisz auto na dziurze, wzywasz policję , oni spisują protokół, dla pewności cykasz fotkę chociażby aparatem cyfrowym "sprawcę" i idziesz z tym do zarządu drogi i rządasz odszkodowania na podstawie zdjęcia i protokołu policji.
A na to pytanie ktoś mi odpowie: Czy mogę przełożyć legalnie całą karoserię samochodu do innego?
ziemniak
07.02.2008 20:41
No ale jak by teraz, ją wezwać, w sensie naprawia, auto jutro sie odbierze, w sobote sie pojedzie w to samo miejsce, i sie zadzwoni. Ja nie mialem w sumie duzych objawow ze cos jest nie tak, troche znosilo ale to moglo byc spowodowane, awaria pompy wspomagania. A dopiero okazalo sie ze cos nie jest tak, dzis gdy wymienialem pompe wspomagania, poprosilem o sprawdzenie. I wyszlo.
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Odszkodowa...ni-1662027.htmlPs. Z tego co rozumiem, powinno byc dobrze.
QUOTE(Lucas @ 07.02.2008 19:21)

A na to pytanie ktoś mi odpowie: Czy mogę przełożyć legalnie całą karoserię samochodu do innego?
Jak rejestrujesz samochód to ważne są numery karoserii a nie silnika bo to teraz część wymienna . Jeżeli chcesz przełożyć karoserie to musisz mieć na nią papiery
od razu powinien dostać kulke w łeb takich debili jest pełno
Witam, mialem tylnie amortyzatory wraz ze sprezynami, i okazalo sie ze trzeba je wymienic, i w za mian, mam zalozone, amortyzatory bez sprezyn. Czy nie zostalem oszukany ze wymienili je na bez sprezyn, bo mam watpilowsci ze amortyzatory, bez sprezyn sa slabsze od tych ze prezynami. Dodam ze te kosztowaly 140 zl 1.
Bmw, 316 z 1994 rok produkcji 1 rejestracja, 1995 2 polowa.
Amortyzatory bez sprężyn ? To to działa w ogóle ? Mogę być w błędzie, ale jeśli miałeś ze sprężynami , to musisz mieć teraz ze sprężynami także !!
QUOTE(Renifer @ 08.02.2008 14:15)

O w morde...37 sekunda powala...niektórzy nie powinni grać na komputerze..
Matthaios
09.02.2008 2:06
Ale jakie drogi .... ech ....
Mozecie mi odpowiedziec, na pytanie.
bielas22
11.02.2008 23:15
Wrzucałem innego linka do niej wcześniej. Fura jest wyczes
Militarny Toureg
http://forums.vwvortex.com/zerothread?id=3675840
Amortyzatory bez sprężyn są wtedy gdy zamiast sprężyny jest resor, ale jak miałeś wcześniej sprężyne to teraz też musi być.
Tam do pytania wcześniej gdzieś o karoserii - Karoseria = Samochód bo na niej jest numer VIN. Ale to sie da zrobić. Jak masz auto 1 kupujesz auto 2 (i rejestrujesz je). Wkładasz powiedzmy z auta 1 silnik do auta 2. Auto 2 masz legalne, a auto 1 również legalnie sprzedajesz lub oddajesz do utylizacji
QUOTE(ziemniak @ 09.02.2008 23:37)

Mozecie mi odpowiedziec, na pytanie.
Stary, jesli miales sprezyny to powinienes je miec. Ja nie mam sprezyn z tylu u siebie (Octavia 4x4) i nie wiem, jak powinno byc w BMW, ale moim zdaniem jesli cos bylo to powinno byc dalej...
dla przykładu u mojego starszego w T4 z przodu również nie ma sprężyn
Ooo damn, 4litry motor w golfie? Podziwiam gościa. Wiadomo z jakiego modelu Audi jest silnik? V8 ?
ciekawe kiedy rozniesie ten samochód, hehehehe
Panowie, mam pytanie. Co możecie powiedzieć na temat Golfa 4 2002, diesel, 1900ccm3 ? Co się w nim sypie najczęsciej? Na co uważać?
QUOTE(BigBen @ 13.02.2008 18:54)

Ooo damn, 4litry motor w golfie? Podziwiam gościa. Wiadomo z jakiego modelu Audi jest silnik? V8 ?
Właśnie o tym wczoraj czytałem
![;].gif](http://nvision.pl/forum/style_emoticons/nvision/;].gif)
ogólnie niezła rzeźba

A tutaj podobny projekt tyle że z udziałem Porsche - Golf 928:
http://www.vw-one.co.uk/volkswagen_golf_928.htmhttp://www.928.org.uk/mambo/content/view/88/58/http://pl.youtube.com/watch?v=R2sy6qbPc4chttp://pl.youtube.com/watch?v=e8LpnhTJGY0
bardzo fajny golfik ciekawe ile drozszy od zwyklego
ziemniak
18.02.2008 22:00
Siemano mam pytanie dotyczace Oc. Jak to jest dajmy na to ze ja spowoduje wypadek z mojego oc idzie na naprawe poszkodowanego a czy z jego idzie na moje ? Czy ja musze ze swojej kieszeni naprawiac swoje auto ? A jest cos takiego ze ze 2 osoby sa winne i z kogos idzie, i w 2 strone, czyli oby dwie osoby dostaja od siebie kase.
wydaje mi sie,, że jeżlei twoja wina, placisz mu z twojego oc, a sobie sam pokrywasz (chyba, ze masz ac), jeżeli wina będzie po obu stronach, to z twojego oc na jego, a z jego na twoje (chyba)
QUOTE(edi @ 18.02.2008 22:20)

wydaje mi sie,, że jeżlei twoja wina, placisz mu z twojego oc, a sobie sam pokrywasz (chyba, ze masz ac), jeżeli wina będzie po obu stronach, to z twojego oc na jego, a z jego na twoje (chyba)
Nie do końca. Jak jest współwina, to każdy dostaje tylko 50% z tego co powinien otrzymać. Natomiast jeśli posiadasz samo OC i np. przyrżniesz w drzewo to szkody które zaistniały na twoim pojeździe musisz pokryć sam. Jeżeli jednak posiadasz AC to ubezpieczenie pokryje koszta naprawy twojej furki- niestety "pójdzie po zniżkach".
Pamiętajcie , PIERWSZEńSTWO MA TEN , KTO MA AUTO CASCO !!
Matthaios
25.02.2008 15:49
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.