QUOTE(KADZIAJ @ 14.11.2008 21:21)

Nieobrazaj mnie sie bo sie wk...rwie, myslisz ze kim jestes i co wszystko ci wolno?

Siedzisz za kompem i co taki twardy jestes?
Już nie bede ci ubliżał bo nie zyje na twoim gównianym poziomie "ziomie".
Do tego postu myślałem ze normalny jesteś
Poprostu Kadziaj strasznie nie lubi jak sie zle mowi o jego hiperbarycznymMercuW124 i sie strasznie denerwuje
QUOTE(KADZIAJ @ 14.11.2008 21:21)

Nieobrazaj mnie sie bo sie wk...rwie, myslisz ze kim jestes i co wszystko ci wolno?

Siedzisz za kompem i co taki twardy jestes?
Już nie bede ci ubliżał bo nie zyje na twoim gównianym poziomie "ziomie".
Mam nadzieję że to nie było do mnie?
BigBen to raczej napewno do Taimonsa było
Thomsonicus
14.11.2008 23:07
KADZIAJ zbastuj, opinię może mieć każdy, tak samo każdy może się z nią nie zgadzać. Nie masz chyba 6 lat żeby płakać jak Ci ktoś powie że Twoja zabawka jest niefajna.
Sam uważam że byle jaki Mercedes to lipa; mam kolegę pasjonata MB jeżdżącego W123 który sam to potwierdza i jakoś potrafi się śmiać z tego faktu że jego aktualny Merol to lipa (ale za to poprzednie W123 coupe to fajna lipa ;-) ). Czemu nie możesz i Ty? Jeśli Ci takie teksty nie pasują to może zastanów się nad przeniesieniem się na forum Mercedes Klub Polska?
Ludzie, weźcie mu dajceie juz spokuj, nie dziwie sie ze sie chopok wkur**ł i tak długo wytrzymał...
Moze jest troche hmmm... Fanatykiem, ale chyba kazdy moze byc, nie? Tez mnie czasami posty Kadzaja smiesza ale to co Wy robicie to juz nie jest smiesze a raczej załosne...
o ja pierdziu

toż to jak zniewaga rodziny... coś jakby ktoś nawtykał mojemu dziadkowi... też bym się wkurzył
Szejk Jasim
14.11.2008 23:12
QUOTE(KADZIAJ @ 14.11.2008 21:21)

Nieobrazaj mnie sie bo sie wk...rwie, myslisz ze kim jestes i co wszystko ci wolno?

Siedzisz za kompem i co taki twardy jestes?
Już nie bede ci ubliżał bo nie zyje na twoim gównianym poziomie "ziomie".
grozisz mi ? a może to po prostu przemoc to twój jedyny sposób na rozwiązanie czegoś albo na kogoś kto uważa Cię za idiotę ?
nie jestem twoim 'ziomem' a mojego poziomu nie znasz - za to swój pięknie ukazujesz
połowa postów z tego tematu to jaka twoja 'limuzyna' z gwiazdą na masce nie jest cudowna. Kompleksy sobie liczysz oznajmiając wszem i wobec że masz Mercedesa? Dodawaj że on ma 20 lat... powiem ci tak - znam ludzi jeżdżącymi nowiutkimi a8 quattro oraz innymi super furami i
żaden z nich nie spuszcza się ze szczęścia na swój samochód, nie mówi że jego jest najlepszy ani nic.
może pozwólcie mu założyć temat "mój super mercedes" tam sobie chłopak będzie pisał i będzie szczęśliwy... no i koniecznie wytatuuj sobie gwiazdę na czole
btw wydaje mi się że opinię podobną do tej z poprzedniego mojego posta ma większość osób na tym forum..
Witam koledzy, od pewnego czasu (ok 2 tygodnie) mam problem z ubywającym w duzych ilościach płynem ze zbiornika wyrówawczego chłodnicy w Cinqucento 704 rocznik 1996. Pod silnikiem nie ma żadnych plam a on sam jest suchy. Okazało się że problem nasila się przy pokonywaniu większych odległości, do pracy dojeżdżam autobusem, wcześniej jednak muszę sobie dojechać do Wrocławia-Leśnicy jakieć 10 km żeby na ten autobus zdążyć
![;].gif](http://nvision.pl/forum/style_emoticons/nvision/;].gif)
po tej trasie przez kilka dni ubyło mi ok 1litra. Dolałem więc i pomyslałem że muszę się tym problemem zająć. Jednak dzisiaj musiałem podjechać do roboty samochodem czyli ok 30 km i po przyjeździe okazało się że w zbiorniku mam pusto !!!!! (dobrze że mam jeszcze ze 2 litry) a silnik jak był suchy tak jest, żadnych plam, nic, zero. Problem w tym że mechanik ze mnie żaden, więc jeśli to coś poważnego autko pewnie trafi do mechanika.
wojtek_blekitny
17.11.2008 9:21
Odpal silnik, niech pochodzi trochę i zobacz, czy spaliny nie mają białego zabarwienia <oczywiście w warunkach umiarkowanego zawilgocenia powietrza>.
Śmierdzi mi tu uszczelką pod głowicą.
Bartek26
17.11.2008 10:01
Spaliny w porządku, właśnie wróciłem od mechanika, sam o tym wspominał, dopóki nie wyciągnął bagnetu ze zbiornika oleju (chyba tak się pisze
![;].gif](http://nvision.pl/forum/style_emoticons/nvision/;].gif)
).

, okazało się że olej ma kolor kawy z mlekiem

. Do wymiany pompa wodna
smieszny jest ten KADZIAJ i jego stary mercedesik. Strasznie sie chlopak napina jak komus sie jego auto nie podoba a prawda jest taka, ze co stary samochod to stary samochod i niewielkie znaczenie ma, czy to Mercedes czy moze Audi. Wyluzuj bo Ci hemoroidy pekna.
U mnie sytuacja wyglada tak zdalem na prawko i potrzebuje kupic jakis niskobudżetowy samochód myslalem poczatkowo nad golfem albo seatem ibiza. A jakie jest wasze zdanie? Co polecacie na 1 raz

Aby bylo nie za drogie i raczej tanie w eksploatacji
golf 3 z 1.4/1.6 benzynka. Dobrze toleruje gaz a jak znajdziesz zadbany egzemplarz, to pojezdzisz moze nawet kilka lat. Nie licz jednak na to, ze przebieg bedzie mniejszy niz 300 tys km. Jesli pojdziesz w diesla, to uwazaj na ewentualne koszta naprawy.
Jak chcesz coś na początek to Corsa z silnikiem 1.0 jest w sam raz. Pali mało, tanie części, wygodna, bardzo fajne autko jak na pierwszy samochód.
wojtek_blekitny
17.11.2008 19:59
Corsa- zgodzę się, ale nie z silnikiem 1.0. Fatalny silnik- kiepska dynamika, awaryjny, w ogóle ble.
1.2 wzwyż, bo inaczej pospolite CC będą Cię na kresce pocinać, a z kierownikiem warsztatu przejdziesz "na ty"
Dołożę do tego Astrę "1" z silnikiem 1.6i 75KM.
Golf 3- jest OK, tylko nie kupuj żadnego "tjuningowanego", bo takie z reguły mają parchy na blasze pozalepiane naklejkami Eibach i prędzej im na złom niż na drogi.
Może być Honda Civic <mało palą, małe pojemności, bardzo niska awaryjność>, aczkolwiek ostatnio się ich u znajomych namnożyło <czyt. u osób <25 roku życia> i coraz ciężej o egz., który jeszcze pojeździ.
Analogicznie z BMW E36, E34. Bólem tych aut są bardzo często ich właściciele.
Zastanów się jeszcze nad VW Polo i Mazdą 323.
Corsa B - ok, ale conajmniej silnik 1.4, który dla mnie i tak słabo się zbiera. Zaletę ma taką, że ma krótką skrzynkę i dosyć szybko wkręca się na obroty, jednak na trasie dość uciążliwe [ 3.1 tys obr przy 100km/h na piątce ] . Fotele kubełkowe są dosyć wygodne...na pierwszy samochód ujdzie .
Ale są różne wersje corsy b 1,4. Najmocniejsza ma 90km a jak na takie małe autko to musi być szybka dość. Najsłabsze 1,4 ma zdaje się 60km i pewnie o niej Kempa mówisz.
mozecie polecic jeszcze jakies autka. interesuje mnie oszczedna furka o sredniej wielkosci. cena tak kolo 7 tyś. ogladam nissany 100nx i mazdy 323f. moze jeszcze jakies propozycje?
Audi 80 B4 ? Solidne autka
Toyota Corolla serii E10 ('93-'97).
Sporo wersji nadwoziowych do wyboru: sedan, trzy- i pięciodrzwiowy hatchback, liftback i kombi. Blachy ocynkowane, więc autko raczej nie rdzewieje. Trzy wersje silnikowe - benzynowe 1,4 (1332cm3) i 1,6 oraz dieslowski wolnossący 2,0 - wszystkie w zasadzie nie do zajechania. Owszem, jak się bardzo uprzesz, to i Corolkę załatwisz, ale generalnie jak własnymi rękami czegoś nie popsujesz, czy nie zaniedbasz, to samo od siebie raczej nie padnie. Części, jak to u Toyoty - drogie.
Warto pomyśleć o tym aucie, bo jest mało popularne wśród dresiarstwa (szczególnie spokojnie wyglądające sedany i kombi), więc łatwo o zadbany egzemplarz. Tym tropem poszedłem i jakieś pół roku temu kupiłem sedana z silnikiem 1,4, rocznik 1993. Właśnie jako swoje pierwsze auto. Miejsca w środku wystarczająco, zabierze wygodnie cztery osoby i ich bagaż, nie kaprysi, pali w granicach rozsądku. No i moja ma plastikowe zderzaki - pożyteczna rzecz przy praktycznej nauce parkowania w pobliżu betonowych słupków;-).
QUOTE(Renifer @ 18.11.2008 15:38)

Audi 80 B4 ? Solidne autka

Tak, ale inna drogą znajdź mi dobrego B4 w dobrej cenie.
Do japonców częsci drogie do tej mazdy 323F najtanszy tylny amor kosztuje 270 zł LOL to młodego człowieka zje.
Ano drogie. Jak w swojej zmieniałem tylne amortyzatory, to zapłaciłem ponad tysiąc złotych. Ale serwisuję tą swoją maszynę w ASO (wiem, zboczenie...) i oprócz amorków jeszcze coś tam zmieniali. Ale takie duże wydatki zdarzają się rzadko. Jeszcze poprawiam różne rzeczy po poprzednim właścicielu. Np. hamulce wypadałoby w końcu zrobić, bo obecne mają chyba tyle lat, co ta Corolka. Póki co jednak nie zbankrutowałem i jeszcze w Toyotce spać nie muszę;-).
Tak, jak już wcześniej wspomniałem, za japońcami typu Mazda czy Toyota przemawia to, że są niepopularne w pewnych kręgach (uchodzą tam za nudne, bezduszne i "kapelusznicze"), więc statystycznie trudniej trafić na odpicowane do sprzedaży auto, które po kilku tysiącach kilometrów okaże się kupą złomu, w którą trzeba będzie włożyć górę forsy, żeby w ogóle jeździło.
Szczerze mówiąc mój osąd jest o tyle nieobiektywny, że jestem fanatykiem Toyot. Taka szajba, cóż poradzę. Obiektywnie patrząc, Twój merc też byłby niezłym wyborem. Oba auta (E10 i W124) są raczej spokojne i niewyścigowe (choć Corolka jest lekka (985kg na pusto) i lubi wysokie obroty), więc są dobrym materiałem na auto dla początkującego kierowcy.
Bez przesady nam tym forum ludzie nie jeżdża MB. Tu wolą RN, Fiaty czy Ople. Bo to jest Top trendy, wiesz takie auta młodziezowe.
Kolega ma 323F mi sie nawet podoba przedewszystkim dlatego bo jest ładnie, solidnie wykonany.
Co do japońców to zadko sie psują, ale już jak to kieszeń płukaja.
Kto chce troche adrenaliny to kupuje benzyne i jazda na maxa, jest w czym wybierać.
Też miałem styczność z 323F (tą z połowy lat 90-tych). Przez znajomego. Rzeczywiście spodobała mi się jakość jej wykończenia. Spasowanie itp. No i znajomy ją sobie chwali za bezawaryjność.
Jak idzie o możliwe awarie w japońskich samochodach, zdaję sobie sprawę, że jak mi coś poważnego padnie to nic tylko kamień u szyi i udać się do najbliższej rzeczki. Dlatego po prostu staram się o auto dbać. Wymieniam co trzeba na czas i słucham, co Toyotka do mnie "mówi". No i na wszelki wypadek mam odłożone conieco na wypadek ewentualnych grubszych niespodzianek;-).
Nie mam nic do MB:) Szczególnie do tych starszych. Dobre to były auta. W zasadzie niezniszczalne - przynajmniej bez usilnych starań użytkownika. Wujek miał kiedyś "Beczkę" i wykończyło ją dopiero dachowanie... Tylko, jak czytam o tych nowszych mercach, doznaję czasem rozczarowań. Czytałem jakiś czas temu artykuł o C63 AMG i nie mogłem się nadziwić, że w ponad 450-konnym aucie nie dali szpery w standardowym wyposażeniu (była dostępna tylko za dopłatą). Ale takie to czasy widać, że oszczędza się na wszystkim...
Do Renault, Fiatów i Opli też w zasadzie nic nie mam. Z Renault nie miałem do czynienia, ale takim na przykład Fiatem Punto (pierwszej generacji) jeździło mi się całkiem przyjemnie. Z niejasnych dla mnie przyczyn sprawiał wrażenie idiotoodpornego. A Opel? Znajomi mają Vectrę A. Pięciodrzwiową. Proste, siermiężne auto. Dwoje dorosłych i dwoje małych dzieci z wyposażeniem (wózek itp) wchodzi bez problemu:). Części w miarę tanie i łatwo dostępne. Tylko gazu chyba nie toleruje najlepiej (silnik 1,6 75KM). Mówią, że od kiedy go założyli, silnik lubi kaprysić. Gaśnie czasem.
QUOTE(KADZIAJ @ 18.11.2008 20:40)

Bez przesady nam tym forum ludzie nie jeżdża MB. Tu wolą RN, Fiaty czy Ople. Bo to jest Top trendy, wiesz takie auta młodziezowe.
Prosze Cie, nie pisz takich pierdol i nie szufladkuj. Jestes wielkim fanem starych mercedesow, ok... to juz wiemy. Nikt Ci takim jezdzic nie zabrania ale tak jak poprzednio sporo osob pisalo - to jest nadal stary samochod a swiat idzie do przodu. Btw. od kiedy to Fiat jest trendy?? Albo Opel??
Ja jezdze samochodami na ktore mnie stac... nie chce miec problemow, wiec wybieram nowsze ale i gorzej wyposazone. Bo samochod ma byc bezpiecznym i niezawodnym srodkiem transportu... i jesli nie jest stary albo zjechany, to czy jest to Citroen, Audi czy Skoda, bedzie spelnial swoje funkcje.
A co do japoncow - rzeczywiscie starsze toyoty czy mazdy zdaja sie byc relatywnie niezawodne (jak na swoj wiek), podobnie jak Mercedes Kadziaj'a zreszta - tego nie neguje. Jednak czesci sa drogie, a samochody maja kilkanascie lat na kartku wiec nalezy zakladac, ze psuc sie beda. Nie polecam jako pierwszy samochod - lepiej wyszukac cos popularnego i niedrogiego w obsludze. Ja mialem VW Polo 6N2 (polowa czesci to Golf3) i bylo ok - ale mozna lyknac takze Punto czy cos...
Nie będe faworyzował swojego MB bo znowu jacys fani nowoczenych fikusnych plastikowychaut, którzy o motoryzacji nie mają pojęcia napiszą, że mam starego tapczanowoza z poprzedniego półwiecza i myśla, że przykozacza tym hasłem. A sami ciskają jakims popierdawkiem.
Części do MB (zamienniki) są bardzo tanie. Najtańsze amortyzaory z Harta lataja po 60zł nie wiem czy ktoś ma serce włożyć je do MB. Ale przystepne SACHS olejowo-gazowe 112 zł sztuka, Kayaba 160zł. Podobnie jest z innymi czesciami. Droższe są tylko czesci do niespotykanych w Polsce duzych silników benzynowych. A wymiana, każdy Ci to zrobi i to za grosze. Jeśli sam sie za to nie weźmiesz.
Fiat trendy?
Poogladaj reklamy jak go lansują. To jest teraz na Topie...
QUOTE(KADZIAJ @ 19.11.2008 10:14)

Nie będe faworyzował swojego MB bo znowu jacys fani nowoczenych fikusnych plastikowychaut, którzy o motoryzacji nie mają pojęcia napiszą, że mam starego tapczanowoza z poprzedniego półwiecza i myśla, że przykozacza tym hasłem. A sami ciskają jakims popierdawkiem.
No widisz, nie o to chodzi zeby sie obrazac, ale zebys zaakceptowal rowniez fakt, ze nowy samochod, wyposazony w poduszki powietrzne, ABS i dosc mocny, nowoczesny silnik jest autem duzo bezpieczniejszym i bardziej niezawodnym, niz stary MB czy tez cokolwiek innego. Majac do dyspozycji okreslona, niewielka kwote pieniedzy sam zastanawialbym sie nad takim "niezniszczalnym" tapczanowozem, ale mogac pozwolic sobie na troche wiecej, kupuje nowoczesniejszy samochod, bo jest on LEPSZY! Nie mozesz twierdzic, ze wszystko, co sie teraz produkuje to lipa w porownaniu z Twoim MB.
QUOTE(KADZIAJ @ 19.11.2008 10:14)

Nie będe faworyzował swojego MB bo znowu jacys fani nowoczenych fikusnych plastikowychaut, którzy o motoryzacji nie mają pojęcia napiszą, że mam starego tapczanowoza z poprzedniego półwiecza i myśla, że przykozacza tym hasłem. A sami ciskają jakims popierdawkiem.
Jesteś dla mnie guru i masz olbrzymie pojęcie o motoryzacji

jak dorosnę to też chcę być taki
QUOTE(KADZIAJ @ 19.11.2008 10:14)

A sami ciskają jakims popierdawkiem.
Kadziaj ja nie wiem czy 335 to popierdawka
Rav juz sie nie lansuj czarnym bumerem , nawet on nie pusci czarnego baka nie to co moje s60
speedhunters.com/videos -- fajne filmiki
ta strona reklamuje sie w nowym nfs
nie lansuje sie ale wkurza mnie jak ktoś nie ma racji a wali do innych ze jeżdżą popierdawkami a sam śmiga nie najnowszym i nie zbyt szybkim autem, w którym 1sza setka jest po jakiś 15 sekundach jak dobrze wiatr wieje
Rav - 15 sekund ? Tak szybko ? Model 200d ma 18s do setki

To nawet matiz lepiej ciągnie

No i te adekwatne spalanie co do mocy - 8L

No ale przecież jest...prestiż !!
Zaraz będzie że przyspieszenie nie jest istotne bo nie interesuje go debilna jazda od świateł do świateł
W warunkach drogowych również nie musi wyprzedzać
no fakt jak sie toczy poboczem prawie w rowie i nawet rowerem go wyprzedzają to po co ma sie rozbujać do zawrotnych 100km/h jeszcze spalanie skoczy i silnik będzie za bardzo wysilony
w końcu tylko dresy w swoich wypasionych 3kach i świecących dresach śmigają 80km/h po mieście dla lansu i szpanu, a ludzie z fiatami ,renault to przygłupy nie znające sie na motoryzacji
a komora silnika Kadziaja była zaprojektowana przez kosmitów aby nie przeciekała
Kadziaj nie odbieraj tego ze nabijamy sie z twojego samochodu, bo każdy jeździ tym co mu sie podoba i na co go stać ale już nie możemy znieść twojego pieprzenia głupot
tania pierwsza fura ? Civic! sam turlam się 14 latkiem i jest jak najbardziej ok, po rocznej przygodzie (mimo przebiegu z kosmosu) nic mi się w nim nie zepsuło nigdy nie kaprysił auto kupione w lutym tego roku za 3 200 z ubezpieczeniem do stycznia więc pewnie pojeżdżę jeszcze te 3 miechy i poleci na części ^^ (raczej nikt nie kupi bo tapicerka praktycznie już nie istnieje xD ) co jeszcze można dodać części tanie jak na japońca, jak rozwalisz zderzaki to plastików masz całe zatrzęsienie na rynku ^^ przyjemny w prowadzeniu, tani mało pali (ok8 jak się nie ciska dziko), ze świateł tez się szybko zbiera ...tylko opinia dresowozu ściganta ... cóż
QUOTE(hiro @ 19.11.2008 11:52)

speedhunters.com/videos -- fajne filmiki
ta strona reklamuje sie w nowym nfs
mieli swój udział w opracowaniu bodykitów w grze.
PS. filmiki fajne
Jak nie umiesz jeździć to nie idź na exam na prawko, bo będzie bicie
Tylko dla dorosłych (wymagane zalogowanie na youtube)
Naucz się k. jeździć. hjehe
C_A_T :
QUOTE
tania pierwsza fura ? Civic! sam turlam się 14 latkiem i jest jak najbardziej ok
YEAH!
.gif)
Ja sie turlam juz prawie 13 latkiem i mam totalnie gust spaczony na Hondy. Nic na to nie poradze! Po prostu ich furki maja dusze i sex. Z czegos sie to przywiazanie bierze. Czy sa drogie w utrzymaniu. Nie sadze. Czesci oryginalne potrafia dupnac po kieszeni ale sa zamienniki ktore jak na razie u mnie spisuja sie ok. A mam ich doslownie kilka. Fura NIGDY mnie nie zawiodla, jest po kilku przejsciach ale stan oceniam na wiecej niz dobry. Jakosc materialow jest wrecz swietna - wnetrze auta wyglada niemal jak nowe i mimo uplywu lat jest na prawde fajne. Wiadomo - kolo nowego Cifa to stanac nie moge ale nie narzekam.
Dla mnie totalnym dupceniem w bambus jest - kup se VW. Wg. mnie niezawodnosc VW to troche mit, poza tym jak widze jakis stjuningowany golfik czy polowke to mnie bierze. VW nie polubie chyba nigdy

Najwiekszy koszt czesci zamiennej - miska olejowa. Musial byc oryginal - 900,- po obnizce + uszczelka 150 + robota. Nie musialem tego wymieniac ale juz byla dosc pordzewiala i nie dawalo mi to spokoju.
Fakt - wystarczy raz się przejechać Civiciem i nie chcę się innego auta

Ja nie żałuję, że wybrałem 13-letnią EJ2 (V gen coupe) zamiast planowo Ibizy 6N w 1.9 TDI AFN (110km).
Co z tego, że spali więcej, że 3 lata starsze...
Pozycja za kierownicą nieziemska - stanie koło siakiegoś dostawczaka :E (różnice w wysokości), czy sam fakt, że niekiedy szyby kończą się tam gdzie niekiedy w osobówce się dopiero zaczynają....
jak ładnie coraz więcej userów Hond
.gif)
bardzo wdzięczne są te samochody
Hehe... jakie towarzystwo wzajemnej adoracji
A w GRID jezdze NSX i nie ma chu... na mariole
QUOTE(KADZIAJ @ 19.11.2008 10:14)

Nie będe faworyzował swojego MB bo znowu jacys fani nowoczenych fikusnych plastikowychaut, którzy o motoryzacji nie mają pojęcia napiszą, że mam starego tapczanowoza z poprzedniego półwiecza i myśla, że przykozacza tym hasłem. A sami ciskają jakims popierdawkiem.
Kocham Cie za to KADZIAJ

Nie wiesz nawet jaki śmiech mam zawsze jak widze jak jedzie jakiś merc... przypomina mi się pewna osoba z forum i sobie myślę "To pewnie
Kadziaj swoją amfibią"
Ej chlopacy, a jak kupie sobie w przyszlym roku Mercedesa C-KLASE to bedziecie mnie lubili?
KoniQ a czemu Cklasa?? i jaki model ?
QUOTE(KoniQ @ 19.11.2008 20:27)

Ej chlopacy, a jak kupie sobie w przyszlym roku Mercedesa C-KLASE to bedziecie mnie lubili?

Eeee tam c-klassa to nie Merc !! Chociaż lepiej niż RN
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.