Intryguje mnie następująca rzecz. Po dostępie do internetu zaczynam robić byki w pracach od polaka....i w ogóle zaczynam gorzej pisać i nieraz się zastanawiam co mam wsadzić u czy ó albo rz czy ż ludzie weźcie się troche przyłóżcie do pisania postów bo to aż razi w oczy i nie raz nie można tego rozczytać. Jakby co macie www.google.pl, tam jak wpiszesz źle słówko to Cię poprawi...oto najczęściej widziane błędy
Chandel
mugł
sciognoci (????????????)
bendzie
łoncze
poszłem
przyjaciuł
chociarz
w ogóle (wogule, wogle, w ogule, wogole )
ludzie dysgrafie można zrozumieć (sam ją mam, poprostu pisze lewą ręką + uwarunkowanie genetyczne, i staram sie coś robić z pismem) to jest zwyczajne olewanie i nieróbstwo a nie dysleksja,dysortografia...a wiecie o tym że wymyślono DYSKALKULII ? nieumiejętność liczenia ? niedługo jak to mówi moja nauczycielka będzie dysfullserwis czyli totalny debilizm i zacofanie...
aha i za czasów mojej matki nie było czegoś takiego jak dyscoś tam poprostu byłeś nieukiem i tyle na ten temat
AhA JeShCzE To ElO eLO FaJnE BloGasKiE piSmEcZkO RoOOosHowIoTkiE....
